autor: Karolina Piekarska
W praktyce realizacji inwestycji budowlanych rzadko zdarza się, aby całość prac przebiegała dokładnie według pierwotnych założeń umownych i projektowych. Na etapie budowy często powstaje konieczność wykonania czynności, które nie były przewidziane w umowie albo dokumentacji projektowej. W takim przypadku zazwyczaj wykonawca domaga się dodatkowego wynagrodzenia. Pojawia się więc pytanie czy każda praca określana jako „roboty dodatkowe” automatycznie rodzi po stronie inwestora obowiązek zapłaty?
Ustawodawca nie wprowadził do kodeksu cywilnego definicji legalnej robót dodatkowych. Pojęcie to należy do języka prawniczego i wykształciło się przede wszystkim w orzecznictwie i doktrynie. Sądy przyjmują, że robotami dodatkowymi są te, które wykraczają poza istniejące zobowiązanie stron, którego zakres wyznacza projekt budowlany stanowiący integralną część umowy o roboty budowlane (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 19 lutego 2016 r., I ACa 894/15). Kluczowe znaczenie dla kwalifikacji prac jako dodatkowych ma zatem treść umowy i powiązanej z nią dokumentacji projektowej.
Najczęściej spór pomiędzy inwestorem a wykonawcą koncentruje się wokół dwóch zagadnień: (i) czy dane prace rzeczywiście wykraczały poza pierwotny zakres umowy oraz (ii) jaka jest wysokość należnego wynagrodzenia za ich wykonanie. Szczególne komplikacje pojawiają się w przypadku umów z wynagrodzeniem ryczałtowym. Jeżeli roboty dodatkowe nie zostały wprost przewidziane w umowie albo potwierdzone w drodze pisemnego aneksu, wykonawca może mieć poważne trudności w wykazaniu, że przysługuje mu prawo do zapłaty.
W orzecznictwie podkreśla się, że możliwość uzyskania wynagrodzenia za roboty dodatkowe jest uzależniona od właściwego udokumentowania ich zakresu oraz charakteru. Co istotne, jeżeli umowa przewiduje, że wszelkie zmiany wymagają zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności, brak aneksu (bądź innego dokumentu zawierającego zgodne oświadczenia stron dotyczące wykonania robót dodatkowych) sporządzonego w tej formie może skutkować oddaleniem roszczenia wykonawcy o zapłatę dodatkowego wynagrodzenia.
W jednej ze spraw w której wykonawca dochodził zapłaty za prace uznane przez siebie za dodatkowe, zarówno sąd pierwszej instancji, jak i sąd apelacyjny stwierdziły, że nie wykazał on, iż zakres wykonanych robót odbiegał od tego, co zostało przewidziane w umowie oraz w dokumentacji projektowej. Protokoły odbioru końcowego nie zawierały żadnych wzmianek o robotach dodatkowych, a same kosztorysy powykonawcze nie mogły stanowić wystarczającej podstawy do zasądzenia żądanej należności. Należy pamiętać, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa w głównej mierze na wykonawcy, który musi wykazać, że konkretne czynności stanowiły roboty dodatkowe, a nie element głównej umowy.
Zdarzają się również sytuacje, w których wykonawca podejmuje się realizacji określonych prac z własnej inicjatywy, licząc na późniejsze rozliczenie z inwestorem. Tego rodzaju działania wiążą się jednak z istotnym ryzykiem. Jeżeli prace zostały wykonane bez porozumienia stron, a wykonawca miał świadomość, że nie istnieje obowiązek ich realizacji, nie będzie mógł skutecznie żądać wynagrodzenia. Zgodnie z art. 411 pkt 1 k.c., nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający wiedział, że nie był do niego zobowiązany. Przykładem może być sprawa budowy drogi przez inwestora na gruncie gminnym, bez uprzednich ustaleń dotyczących rozliczeń. Mimo że droga miała służyć także lokalnej społeczności, sądy uznały, że inwestor działał przede wszystkim we własnym interesie, a gmina nie była zobowiązana do zwrotu kosztów.
Nie każda praca wykonana ponad pierwotny zakres umowy będzie kwalifikowana jako roboty dodatkowe, a tym bardziej – nie zawsze rodzi prawo do wynagrodzenia. Aby uniknąć ryzyka odmowy zapłaty, wykonawcy powinni dokumentować wszelkie ustalenia i domagać się zawierania stosownych aneksów do umowy. Inwestorzy natomiast powinni dbać o to, aby ich zobowiązania finansowe były ściśle powiązane z jasno określonym zakresem prac. Brak należytych ustaleń w tym zakresie może prowadzić do długotrwałych sporów sądowych, a w skrajnych przypadkach – do całkowitej utraty prawa do wynagrodzenia za realnie wykonane prace.
Obsługujemy biznes.
Precyzyjnie.
Oferowanie projektów umów jako wzorce do wielokrotnego wykorzystania lub dedykowane dla konkretnych przedsięwzięć. Wspieranie klientów w procesach uzgodnień umów, proponowanie treści negocjowanych zapisów i komunikowanie ryzyka prawnego. Weryfikacja zawartych już umów w celu wskazania potencjalnych trudności prawnych.