autor: Karolina Piekarska
Wynagrodzenie ryczałtowe od lat pozostaje jednym z najczęściej stosowanych mechanizmów rozliczeń w kontraktach budowlanych. Jest atrakcyjne dla inwestora, bo przenosi znaczną część ryzyka finansowego na wykonawcę. Nie oznacza to jednak, że w każdej sytuacji ryczałt stanowi „tarczę” chroniącą inwestora przed wszelkimi dodatkowymi roszczeniami.
Ryczałt to umówiona z góry kwota za całość dzieła – niezależnie od tego, ile faktycznie pochłonie ono pracy, materiałów i kosztów. Zasadniczo wyklucza on możliwość domagania się przez wykonawcę podwyższenia wynagrodzenia, nawet jeśli w toku realizacji pojawią się prace bardziej czasochłonne lub kosztowne, niż pierwotnie zakładano. Generalnie podkreśla się zasadę niezmienności ryczałtu. Oznacza to, że inwestor nie ma podstaw do domagania się obniżenia ustalonej kwoty nawet jeśli, w jego ocenie, wykonanie robót okazało się prostsze, szybsze czy też mniej kosztowne niż zakładano na etapie zawierania umowy.
Należy odnotować, że ustawodawca wprost przewidział wyjątek od tej zasady. Jeżeli wskutek nadzwyczajnej i nieprzewidywalnej zmiany stosunków wykonanie dzieła prowadziłoby do rażącej straty po stronie przyjmującego zamówienie, sąd może podwyższyć ryczałt albo rozwiązać umowę. Regulacja ta została zawarta w art. 632 § 2 k.c., który co prawda dotyczy umowy o dzieło, ale – zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem – znajduje zastosowanie także do umów o roboty budowlane.
W praktyce oznacza to, że wykonawca nie jest całkowicie pozbawiony ochrony w sytuacjach, gdy okoliczności niezależne od stron np. gwałtowny wzrost cen materiałów budowlanych, prowadzą do powstania nieproporcjonalnego obciążenia finansowego. Jednakże możliwość ingerencji sądu w treść ustalonego ryczałtu ma charakter wyjątkowy i wymaga wykazania przesłanek rażącej straty oraz braku przewidywalności zmiany stosunków w momencie zawierania kontraktu.
W praktyce często dochodzi do sporów sądowych związanych z wynagrodzeniem ryczałtowym w umowach o roboty budowlane. Jak wskazano wyżej konstrukcja ryczałtu polega na z góry ustalonym wynagrodzeniu, które co do zasady nie podlega zmianie niezależnie od nakładu kosztów poniesionych przez wykonawcę. Niemniej w toku realizacji inwestycji nierzadko ujawniają się okoliczności, które komplikują ten stan rzeczy. Takim przykładem może być sytuacja, gdy dokumentacja projektowa dostarczona przez inwestora okazuje się niepełna lub zawiera istotne błędy. Bywa też, że w trakcie przygotowania terenu ujawniają się przeszkody (których nie można było przewidzieć na etapie ofertowania) wymagające dodatkowych prac np. stabilizacja gruntu. Wówczas, aby zrealizować inwestycję zgodnie z przeznaczeniem i wymaganiami technicznymi, konieczne jest wykonanie robót nieprzewidzianych w pierwotnym zakresie.
Najczęściej w takich przypadkach inwestor odmawia zapłaty, powołując się na zasadę ryczałtu i twierdząc, że wszystkie ryzyka w tym konieczność dodatkowych działań obciążają wykonawcę. Należy wskazać, że sądy rzeczywiście przychylają się do takiej argumentacji, podkreślając, istotę ryczałtu oraz fakt, że wykonawca jako profesjonalista powinien z należytą starannością ocenić zakres prac i przewidzieć możliwe trudności.
Nie oznacza to jednak, że droga do dochodzenia zapłaty za prace dodatkowe jest w każdym przypadku zamknięta. Możliwe jest bowiem oparcie roszczenia przez wykonawcę o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Dotyczy to sytuacji, gdy wykonawca zrealizował roboty faktycznie nieobjęte umową, a inwestor uzyskał dzięki temu korzyść majątkową bez podstawy prawnej. W takim przypadku jest szansa, że sąd zasądzi wynagrodzenie odpowiadające wartości wykonanych robót, mimo że pierwotna umowa przewidywała wynagrodzenie ryczałtowe. Co należy zaznaczyć w orzecznictwie coraz mocniej wybrzmiewa zasada, że ryczałt chroni inwestora wyłącznie przed błędami kalkulacyjnymi wykonawcy. Nie obejmuje natomiast ryzyka związanego np. z obiektywnie wadliwym lub niepełnym opisem przedmiotu zamówienia.
W konsekwencji każdorazowo konieczna jest wnikliwa analiza okoliczności konkretnej sprawy: zakresu robót określonych w dokumentacji projektowej, charakteru prac dodatkowych oraz tego, czy ich konieczność była możliwa do przewidzenia na etapie kalkulacji ryczałtu. Dopiero taka analiza pozwala ustalić, czy inwestor może skutecznie powołać się na niezmienność ryczałtu, czy też – przeciwnie – istnieją podstawy do zasądzenia wynagrodzenia za roboty dodatkowe.
Obsługujemy biznes.
Precyzyjnie.
Oferowanie projektów umów jako wzorce do wielokrotnego wykorzystania lub dedykowane dla konkretnych przedsięwzięć. Wspieranie klientów w procesach uzgodnień umów, proponowanie treści negocjowanych zapisów i komunikowanie ryzyka prawnego. Weryfikacja zawartych już umów w celu wskazania potencjalnych trudności prawnych.