autor: Paweł Kierski
Pomimo ,,jesiennego” maja, w sprawach frankowych jest nadzwyczaj gorąco. Podczas gdy wszyscy zainteresowani oczekują na uchwałę całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która ma zapaść 11 maja 2021 r. (o czym pisałem wcześniej w artykule pt. Czy dojdzie do rewolucji w sprawach frankowych?), Sąd Najwyższy w dniu dzisiejszym przesądził zasadność teorii dwóch kondykcji, potwierdzając, iż kredytobiorcy mogą dochodzić zwrotu wszystkich rat wpłaconych na poczet nieważnego kredytu.
Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 07 maja 2021 r., wydanej w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21 orzekł, iż:
,,1. Niedozwolone postanowienie umowne (art. 3851 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną.
2. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.
3. Nadaje uchwale moc zasady prawnej”.
O ile w mojej ocenie, pkt 1 uchwały nie wprowadza żadnych nowości, a także nie usuwa żadnych kontrowersji, co potwierdza uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 29/17 oraz orzecznictwo tam powołane (w tym Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej) – do której odsyłam pilniejszego czytelnika – o tyle kluczowe znaczenie ma pkt 2 omawianego judykatu.
Do tej pory w orzecznictwie sądów powszechnych, budziło wątpliwości, czy kredytobiorca i bank mogą niezależnie dochodzić swoich roszczeń (roszczenie kredytobiorcy do banku o zwrot kwot zapłaconych na poczet kredytu oraz roszczenie banku do kredytobiorcy o zwrot równowartości kwoty kredytu), czy też sąd powinien odjąć jedno roszczenie od drugiego i zasądzić różnicę pomiędzy tymi roszczeniami.
Teoria dwóch kondykcji wskazuje, iż roszczenia kredytobiorcy i banku są niezależne, a sąd orzekający w sprawie nie pomniejsza z urzędu żadnego z tych roszczeń o wartość odpowiadającego mu drugiego roszczenia. W uproszczeniu, kredytobiorca może dochodzić całości swoich spłat od banku (z uwzględnieniem zarzutu przedawnienia spłat dokonanych ponad 10 lat temu), a bank może dochodzić od kredytobiorcy całości wypłaconej mu kwoty.
Część sądów wskazywała na teorię salda, zgodnie z którą w przypadku dochodzenia przez kredytobiorcę zwrotu kwot wpłaconych na rzecz banku, kwoty te powinny zostać pomniejszone o kwotę, którą kredytobiorca otrzymał od banku, wskazując, iż nie jest możliwe zasądzenie jakichkolwiek pieniędzy na rzecz kredytobiorcy, jeżeli per saldo, kredytobiorca nie wpłacił na rzecz banku więcej pieniędzy niż otrzymał w ramach kredytu.
Sąd Najwyższy w pkt 2 uchwały potwierdził, iż w przypadku gdy umowa jest nieważna, zarówno kredytobiorca, jak i bank mogą żądać na drodze sądowej zwrotu całości spełnionych przez siebie świadczeń (odpowiednio: kredytobiorca – spłat kredytu oraz bank – wypłaconej kwoty kredytu). Jednocześnie w uchwale potwierdzono, iż roszczenie banku o zwrot kwoty kredytu nie uległo przedawnieniu, którego bieg uzależniono od momentu ,,trwałej bezskuteczności umowy kredytu”, co zapewne należy utożsamiać ze stanowczym oświadczeniem kredytobiorcy, iż umowa była nieważna.
Uchwała w zakresie analizowanego pkt 2, w całości potwierdza stanowisko zaprezentowane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, zarówno w zakresie teorii dwóch kondykcji, jak i sposobu liczenia terminu przedawnienia roszczenia banku o zwrot wypłaconej kwoty kredytu. Ten konserwatyzm uznać należy za słuszny, w szczególności w zakresie stabilizacji orzecznictwa.
Powyższa uchwała będzie miała doniosłe znaczenie praktyczne, albowiem na jej podstawie, celowym będzie dochodzenie przez kredytobiorców unieważnienia umowy również w przypadku, gdy per saldo zapłacili oni na rzecz banków mniej niż otrzymali w kwocie kredytu (oczywiście w takim przypadku będą musieli się liczyć z obowiązkiem zwrotu różnicy – nie należy apriorycznie uznawać tego za pozbawione sensu w przypadku, gdy kredytobiorca ma środki finansowe, może zaciągnąć inny kredyt, a zależy mu na pozbyciu się hipoteki i wadliwego kredytu), przy czym spodziewać się należy występowania banków z pozwami wzajemnymi.
Powyższa uchwała ma charakter wiążący dla przyszłych orzeczeń Sądu Najwyższego (odstąpienie od niej wymaga co najmniej orzeczenia całej Izby Sądu Najwyższego), trudno zatem sobie wyobrazić, aby sądy powszechne orzekały wbrew jej treści.