autor: Paweł Kierski
W wyroku z dnia 8 września 2022 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdził, iż konsument może domagać się unieważnienia umowy w przypadku stwierdzenia abuzywności klauzuli przeliczeniowej, bez której umowa kredytu nie może się ostać, a także podtrzymał dotychczasowe stanowisko dotyczące braku przedawnienia roszczeń o zwrot zapłaconych rat.
Przedmiotowy wyrok potwierdza celowość kontestowania przez konsumentów ważności „umów frankowych”, zawierających klauzule abuzywne.
Tym razem, w wyroku z dnia 8 września 2022 r., wydanym w połączonych sprawach od C-80/21 do C-82/21, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zwany dalej „TSUE”), zajął się kwestiami stwierdzenia nieważności umów frankowych, a także przedawnienia roszczeń konsumentów (frankowiczów).
Ad 1. Nieważność umowy.
Pierwsza część pytań, przedstawionych TSUE dotyczyła:
Na tak postawione pytania TSUE udzielił jednoznacznie negatywnych odpowiedzi.
Problem ten dotyczy w szczególności postulowanej przez kredytodawców „możliwości” zastosowania do umów frankowych średnich kursów walut publikowanych przez NBP, przy czym na brak takiej możliwości wskazywał Rzecznik Finansowy w swoim stanowisku z dnia 29 czerwca 2021 r., wydanym w sprawie prowadzonej przez Sąd Najwyższy pod sygn. akt III CZP 11/21.
Argumentując swoje stanowisko, TSUE wskazał, iż:
„W każdym razie, jak wynika z pkt 75 niniejszego wyroku, w niniejszej sprawie konsumenci, których dotyczą postępowania główne, zostali poinformowani o konsekwencjach związanych z całkowitym unieważnieniem zawartych umów o kredyt i je zaakceptowali. W tych okolicznościach, biorąc pod uwagę determinujący charakter woli konsumentów, o czym przypomniano w pkt 74 niniejszego wyroku, nie wydaje się, aby została spełniona przesłanka, zgodnie z którą unieważnienie całej umowy naraziłoby zainteresowanych konsumentów na szczególnie szkodliwe konsekwencje, wymagane do tego, aby sąd krajowy był uprawniony do zastąpienia nieuczciwego warunku, którego nieważność stwierdzono, przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym.(…)W tym względzie wystarczy przypomnieć, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (zob. podobnie wyrok z dnia 14 czerwca 2012 r., Banco Español de Crédito, C-618/10, EU:C:2012:349, pkt 65 i przytoczone tam orzecznictwo)”.
Stanowisko wyrażone w tym zakresie przez TSUE należy podzielić z dwóch dodatkowych przyczyn:
Konkludując, należy podzielić stanowisko TSUE, iż usunięcie niedozwolonych postanowień umownych z umowy kredytu, nie może stanowić podstawy do uzupełnienia jej treści przepisami dyspozytywnymi lub wykładnią oświadczeń woli stron.
Ad 2. Termin przedawnienia.
W omawianym judykacie, TSUE odwołał się do swojego wcześniejszego orzecznictwa, które również było komentowane przez autora w artykule pt. „Raty wpłacone na poczet nieważnego kredytu nie ulegają przedawnieniu – ważny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”:
„Należy zauważyć, że termin przedawnienia może być zgodny z zasadą skuteczności tylko wtedy, gdy konsument miał możliwość poznania swoich praw przed rozpoczęciem biegu lub upłynięciem tego terminu (wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r., BNP Paribas Personal Finance, od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 46 i przytoczone tam orzecznictwo). (…)Z powyższego wynika, że dyrektywę 93/13, analizowaną w świetle zasady skuteczności, należy interpretować w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym dziesięcioletni termin przedawnienia roszczenia konsumenta mającego na celu uzyskanie zwrotu kwot nienależnie wypłaconych przedsiębiorcy w wykonaniu nieuczciwego warunku umowy kredytu rozpoczyna swój bieg w dniu każdego świadczenia wykonanego przez konsumenta, nawet jeśli ten ostatni nie był w stanie w tym dniu samodzielnie dokonać oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego lub nie powziął wiedzy o nieuczciwym charakterze tego warunku i bez uwzględnienia okoliczności, że umowa przewidywała okres spłaty – w niniejszym przypadku trzydziestoletni – znacznie przekraczający dziesięcioletni ustawowy termin przedawnienia”.
Powyższa konstatacja TSUE stawia nie lada wyzwanie przed sądami powszechnymi, które będą musiały ustalić zasady przedawnienia ponad 10-letnich rat. W ocenie autora za właściwy początek terminu uznać należy wniesienie reklamacji do kredytodawcy, w której wskazano na abuzywność klauzul zamieszczonych w umowie.
Przedmiotowy wyrok TSUE „nie wymyśla na nowo koła”, jednakże potwierdza iż:
Obie te kwestie są ważne, choć w ocenie autora, próby banków dotyczące stosowania średnich kursów NBP nigdy nie miały żadnych podstaw prawnych, a zarzut przedawnienia rat uiszczonych ponad 10 lat temu zawsze stanowił nadużycie prawa.
Omówiony judykat z pewnością będzie kolejnym narzędziem w walce o skuteczność formalno-represyjnej ochrony konsumentów, funkcjonujących w coraz bardziej niejasnym systemie prawnym.