autor: Paweł Kierski
Sąd Najwyższy odpowiedział w dniu 25 kwietnia 2024 r. po prawie trzech latach na sześć pytań zadanych przez Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzatę Manowską, dotyczących kredytów indeksowanych i denominowanych we frankach szwajcarskich. W momencie formułowania tych pytań istniała potrzeba uzupełnienia, uwzględniając polskie przepisy, ścieżki wskazanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). W trakcie oczekiwania na decyzję Sądu Najwyższego zarówno orzeczenia TSUE, jak i sądy powszechne wyznaczyły korzystny kierunek orzecznictwa dla osób posiadających kredyty we frankach szwajcarskich. Kwietniowa uchwała, choć ważna, nie stanowi rewolucji, lecz raczej przypieczętowanie dotychczasowego kierunku orzecznictwa.
Sąd Najwyższy orzekł, że nie ma możliwości uzupełnienia przepisami prawa lub zwyczajem niedozwolonego postanowienia umownego odnoszącego się do sposobu określenia kursu waluty. Rozstrzygnął również, że w przypadku niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej, umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.
Potwierdzono, że kredytobiorca i bank posiadają dwa odrębne roszczenia, co oznacza zastosowanie teorii dwóch kondykcji, aprobowanej w orzecznictwie. Zgodnie z tą teorią, kredytobiorca może dochodzić zwrotu kwot, które wpłacił na rzecz banku w czasie realizacji umowy, natomiast bank ma samodzielne roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału.
Jeżeli umowa nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakomunikował, że w umowie znajdują się postanowienia niedozwolone, którymi nie jest związany.
Sąd Najwyższy przesądził również, że nie ma podstawy prawnej do żądania przez którąkolwiek ze stron odsetek lub innego wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych. Oznacza to, że żadnej ze stron umowy nie przysługuje tzw. roszczenie o korzystanie z kapitału.
Uchwała uzyskała moc zasady prawnej, co oznacza, że będzie wiązać wszystkie składy Sądu Najwyższego. Warto dodać, że takie uchwały mają istotny wpływ na orzecznictwo sądów powszechnych, ponieważ zawierają wykładnię danej normy prawnej popartą szeroką argumentacją i autorytetem Sądu Najwyższego. Z tych względów wydaje się, że uchwała będzie miała wpływ na orzecznictwo sądów powszechnych, mimo że część zagadnień została już wypracowana przez praktykę.
Chociaż sama uchwała jest korzystna dla konsumentów, pojawiają się wątpliwości co do jej legalności. Uchwałę podjęło 17 sędziów nominowanych przez tzw. neoKRS pod przewodnictwem Joanny Misztal-Koneckiej, prezes Sądu Najwyższego kierującej Izbą Cywilną. Prokurator Generalny złożył wniosek o wyłączenie tzw. neosędziów ze składu orzekającego, jednak wniosek ten nie został rozpoznany. Te i inne kwestie mogą być poruszane przez pełnomocników banków w trakcie procesów. Niemniej jednak, nie powinno wpływać to negatywnie na sytuację frankowiczów, ponieważ omawiana uchwała Sądu Najwyższego jest odzwierciedleniem dotychczasowej linii orzeczniczej.