autor: Paweł Kierski
Polski sąd skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne w ramach jednej z prowadzonych spraw frankowych. Pytanie dotyczyło możliwości dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez obie strony umowy kredytu frankowego. Dzisiaj poznaliśmy treść opinii rzecznika generalnego TSUE, która wprawdzie nie stanowi ostatecznego rozstrzygnięcia, ale pozwala przewidzieć prawdopodobną treść finalnego orzeczenia. Rzecznik generalny w swojej opinii opowiedział się jednoznacznie po stronie frankowiczów, jednocześnie negując możliwość dochodzenia przez banki od frankowiczów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w związku z nieważną umową kredytu.
Pytanie prejudycjalne
Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie w prowadzonej sprawie, dotyczącej kredytu frankowego, zwrócił się do TSUE z pytaniem prejudycjalnym na gruncie art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: dyrektywa 93/13), a także zasady skuteczności, pewności prawa i proporcjonalności. Z pełną treścią pytania prejudycjalnego można zapoznać się tutaj.
W 2008 r. A.S. i jego małżonka, E.S. zawarli z Bankiem M. umowę kredytu hipotecznego na budowę domu. Kwotę kredytu wyrażono i wypłacono w złotówkach, przy czym – podobnie jak w przypadku innych kredytów hipotecznych udzielonych konsumentom w Polsce – kwota ta była indeksowana do franka szwajcarskiego (CHF). Miesięczne raty kredytu miały być spłacane w złotówkach, po przeliczeniu zgodnie z kursem sprzedaży CHF opublikowanym w tabeli kursów wymiany Banku M., obowiązującej w dniu wymagalności każdej miesięcznej raty kredytu. A.S. wytoczył powództwo przeciwko Bankowi M. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, wskazując, że umowa kredytu hipotecznego zawiera nieuczciwe warunki, powodujące, iż jest ona nieważna w całości. Podniósł on, że Bank M. otrzymał miesięczne raty kredytu bez żadnej ustawowej lub umownej podstawy i uzyskał w związku z tym korzyść. Zażądał od Banku M. zapłaty należności z tytułu bezumownego korzystania z kapitału, utraty okazji osiągnięcia korzyści wskutek czasowego uniemożliwienia korzystania z pieniędzy oraz spadku siły nabywczej pieniędzy, które przekazał bankowi.
We wniosku zawierającym pytanie prejudycjalne Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia wnosi o rozstrzygnięcie przez TSUE, czy postanowienia dyrektywy 93/13, a także zasady skuteczności, pewności prawa i proporcjonalności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie wykładni przepisów krajowych, zgodnie z którą w przypadku uznania, że umowa kredytu zawarta przez konsumenta i bank jest nieważna w całości, strony są uprawnione do dochodzenia od siebie roszczeń wykraczających poza zwrot świadczeń pieniężnych, które spełniły na podstawie tej umowy, oraz zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty.
Opinia rzecznika generalnego
W wydanej dzisiaj opinii rzecznik generalny Anthony Michael Collins przypomniał, że dyrektywa 93/13 nie określa, jakie są skutki stwierdzenia, że umowa konsumencka staje się prawnie nieistniejąca po usunięciu z niej nieuczciwych warunków. Skutki te są określane przez państwa członkowskie na podstawie prawa krajowego w sposób zgodny z prawem unijnym.
Oceniając zasadność roszczenia konsumenta – kredytobiorcy, rzecznik generalny wskazał, że prawo unijne nie wyklucza roszczeń konsumentów przeciwko bankom. Wskazał bowiem, że dyrektywa 93/13 nie stoi na przeszkodzie przepisom prawa krajowego ani orzecznictwu krajowemu, na podstawie których konsumentowi ułatwia się dochodzenie roszczeń wykraczających poza zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych na podstawie nieważnej umowy kredytu hipotecznego, oraz zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty (np. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału). Jednak to do sądów krajowych należy ustalenie, na podstawie prawa polskiego, czy konsumenci mają prawo dochodzić tego rodzaju roszczeń, oraz, jeżeli tak jest, rozstrzygnięcie o ich zasadności.
W orzecznictwie TSUE od dawna podkreśla się, że dyrektywa 93/13 zapewniać ma wysoki poziom ochrony konsumentów. W sprawach frankowych uznany za nieuczciwy warunek umowny nie wywołuje skutków wobec konsumenta w związku z czym należy przywrócić sytuację faktyczną i prawną konsumenta, w jakiej znajdowałby się on, gdyby pierwotnie ów warunek nie był zawarty w umowie. Zdaniem rzecznika generalnego, możliwość dochodzenia szerszego zakresu roszczeń może zachęcać konsumentów do wykonywania praw przysługujących im na podstawie dyrektywy 93/13, a jednocześnie zniechęcać banki do włączania do swoich umów nieuczciwych warunków. Podobne motywy przyświecały TSUE we wcześniejszych rozstrzygnięciach dotyczących umów kredytowych we franku szwajcarskim.
Z kolei oceniając analogiczne roszczenia banków przeciwko konsumentom, rzecznik generalny wydał zupełnie przeciwną opinię. Zaproponował, by Trybunał orzekł, że bank nie może dochodzić względem konsumenta roszczeń wykraczających poza zwrot przekazanego kapitału kredytu i zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty. Rzecznik generalny wskazał, że uznanie umowy kredytu hipotecznego za nieważną stanowi konsekwencję zamieszczenia w tej umowie nieuczciwych warunków przez bank. Przedsiębiorca nie może zatem, zdaniem rzecznika, czerpać korzyści gospodarczych z sytuacji powstałej na skutek własnego bezprawnego działania. Ponadto bank nie byłby zniechęcony do stosowania nieuczciwych warunków w umowach kredytu zawieranych z konsumentami, jeżeli, pomimo uznania tych umów za nieważne, mógłby pobierać od konsumentów rynkowe wynagrodzenie za korzystanie z kapitału kredytu. W takiej sytuacji mogłoby się nawet okazać, że narzucanie konsumentom nieuczciwych warunków byłoby dla banku opłacalne. Rzecznik generalny zwrócił ponadto uwagę, że kredytobiorcy, przed podjęciem decyzji, czy w ich interesie leży wystąpienie z powództwem przeciwko bankowi i dochodzenie ustalenia nieważności umowy kredytu, w zasadzie nie są w stanie określić kwoty, jakiej może się od nich następnie domagać bank. W związku z tym konsumenci mogliby być tym bardziej zniechęceni do wykonywania praw przyznanych im w dyrektywie 93/13. Taka sytuacja, zdaniem rzecznika generalnego, pozbawiłaby dyrektywę 93/13 jej skuteczności i doprowadziła do rezultatu niezgodnego z przyświecającymi jej celami.
Z tekstem opinii rzecznika generalnego i innymi dokumentami w sprawie C-520/21 można zapoznać się tutaj.
Skutki wydanej opinii
Przede wszystkim należy podkreślić, że wydana dzisiaj opinia rzecznika generalnego nie wiąże Trybunału Sprawiedliwości. Zadanie rzeczników generalnych polega bowiem na przedkładaniu Trybunałowi, przy zachowaniu całkowitej niezależności, propozycji rozstrzygnięć prawnych w sprawach, które rozpatrują. Sędziowie Trybunału rozpoczynają właśnie obrady w sprawie z pytania prejudycjalnego polskiego sądu (C-520/21). Wyrok w tej sprawie zostanie wydany w terminie późniejszym.
Jakkolwiek opinia ta nie jest wiążąca dla TSUE, wskazuje ona jednak na prawdopodobny kierunek przyszłego rozstrzygnięcia. Jest ona również spójna z wcześniejszymi orzeczeniami TSUE na gruncie spraw frankowych i podtrzymuje linię orzeczniczą zakładającą silną ochronę konsumenta w dyrektywie 93/13.
Aktualnie w Polsce toczy się coraz więcej spraw z powództw banków przeciwko kredytobiorcom o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w związku z nieważną umową kredytu. Niewykluczone, że tak niekorzystna dla sektora bankowego opinia rzecznika wpłynie na rozstrzygnięcia przez polskie sądy w tych sprawach, również przed wydaniem orzeczenia przez TSUE.