autor: Paweł Kierski
W związku z dodaniem 07 listopada 2019 r. do ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.) przepisu art. 372, nie budzi wątpliwości, iż osoby, które zaciągnęły kredyt frankowy (dalej: frankowicze[1]), mogą pozywać banki przed sądem właściwym wg siedziby banku lub wg miejsca zamieszkania frankowicza. Mniej oczywistą kwestią jest ustalenie, czy przepis ten znajduje zastosowanie w przypadku banków posiadających swoją siedzibę za granicą, a w przypadku odpowiedzi twierdzącej, czy pozew powinien zostać doręczony do siedziby zagranicznego banku, czy też dopuszczalne jest doręczenie go do jego oddziału, za pomocą którego prowadzi działalność na terytorium Polski.
Tytułem wstępu, wskazać należy, że w ciągu ostatnich 15 lat doszło w sektorze bankowym do wielu fuzji, wskutek czego frankowicze często spłacają swoje kredyty na rzecz banków, z którymi pierwotnie nie zawierali umów.
W przypadku gdy umowa kredytu ,,została przejęta” przez bank posiadający swoją siedzibę za granicą, może rodzić wątpliwość, czy ewentualny pozew dot. unieważnienia i/lub ,,odfrankowienia” umowy, powinien zostać skierowany do polskiego sądu, a jeżeli tak to, czy doręczenia powinny być dokonywane do siedziby banku znajdującej się za granicą, czy też polskiego oddziału.
W wyżej opisanym przypadku, przesądzić wpierw wypada jurysdykcję (właściwość) polskich sądów. Zdaniem autora, wynikać ona będzie przede wszystkim z przepisu art. 18 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (wersja przekształcona), Dz.Urz.UE.L Nr 351, str. 1 (zwane dalej ,,rozporządzeniem nr 1215/2012”), zgodnie z którym ,,Konsument może wytoczyć powództwo przeciwko swojemu kontrahentowi przed sądem państwa członkowskiego, na którego terytorium kontrahent ten ma miejsce zamieszkania, albo bez względu na miejsce zamieszkania kontrahenta – przed sądem miejsca, w którym konsument ma miejsce zamieszkania”[2].
Powyższy przepis, ustala także właściwość miejscową sądów ,,W sprawach wytoczonych z powództwa konsumenta w jego państwie zamieszkania komentowany przepis wyznacza nie tylko właściwość międzynarodową (jurysdykcję), ale również właściwość miejscową sądów w państwie członkowskim; wynika to z wyraźnego posłużenia się przez prawodawcę unijnego terminem „sąd miejsca, w którym konsument ma miejsce zamieszkania” (Artykuł 18 Rozp. Nr 1215/2012 red. Osajda 2019, wyd. 1/M. Pilich, SIP Legalis). Przepis art. 18 rozporządzenia nr 1215/2012, wyłącza zatem zastosowanie art. 372 k.p.c., natomiast zawiera w sobie ten sam skutek – dopuszczalność wytoczenia powództwa przed polskim sądem wg miejsca zamieszkania konsumenta (frankowicza).
Nie bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy pozew powinien zostać doręczony oddziałowi zagranicznego banku w języku polskim, czy też powinno dojść do jego przetłumaczenia na język państwa, w którym siedzibę ma bank, co wiązać się będzie z koniecznością wyłożenia przez konsumenta zaliczki na poczet biegłego tłumacza oraz doprowadzi w sposób nieunikniony, do wydłużenia postępowania.
Powyższy problem był przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w Rzeszowie, który w postanowieniu z dnia 30 sierpnia 2013 r. w sprawie o sygn. akt VI Gz 237/13, poparł stanowisko o zasadności doręczenia pozwu oddziałowi przedsiębiorcy zagranicznego ,,Istotą niniejszego postępowania zażaleniowego jest sporna kwestia czy doręczenia pism (dokumentów) stronie pozwanej powinny nastąpić na adres siedziby pozwanej spółki w C., czy też, z uwagi na fakt prowadzenia działalności gospodarczej na terenie Polski poprzez swój oddział, na adres tego oddziału. Doręczenie korespondencji w C. nakłada bowiem na Sąd obowiązek dokonania tłumaczenia doręczanych dokumentów, a co za tym idzie konieczność uiszczenia zaliczki na przedmiotowe wydatki przez stronę powodową. (…)Na obecnym etapie postępowania nie ma bowiem potrzeby dokonywania takich tłumaczeń, gdyż doręczenia korespondencji skierowanej do pozwanego winny nastąpić na adres jego oddziału w Polsce ujawnionego w Rejestrze Przedsiębiorcy KRS”.
W powyższym orzeczeniu, Sąd stwierdził, że z uwagi na sposób wyodrębnienia oddziału przedsiębiorcy zagranicznego w polskim prawie, zasadne jest uznanie, że doręczenia pism procesowych w postępowaniu cywilnym powinny następować na adres oddziału, ujawniony w krajowym rejestrze sądowym, stosownie do przepisu art. 133 § 2a k.p.c. (obecnie art. 133 § 22 k.p.c.). Za szczególnie ważki i jednocześnie słuszny należy uznać następujący argument, przytoczony w uzasadnieniu przytoczonego judykatu ,,Podsumowując powyższe rozważania dodać należy, że aktualnie, w czasach globalnej gospodarki brak jest logicznego uzasadnienia do obrony tezy, iż doręczanie korespondencji sądowej winno następować jedynie do siedziby głównej osoby prawnej (przedsiębiorcy zagranicznego), w sytuacji gdy posiada on oddział w innym państwie, właściwy do prowadzenia działalności gospodarczej oraz utrzymywania kontaktów z kontrahentami”.
Konkludując, w ocenie autora, nie ma przeszkód, aby frankowicz wytoczył powództwo przeciwko bankowi posiadającemu siedzibę za granicą przed polskim sądem, właściwym dla miejsca zamieszkania kredytobiorcy, a korespondencja z sądu była kierowana do oddziału kredytodawcy. Rozwiązanie takie znacząco ułatwia dochodzenie roszczeń przeciwko zagranicznym bankom, dzięki czemu frankowicze, nie doznają dodatkowych utrudnień w dochodzeniu swoich roszczeń.
[1] Wszelkie wywody w niniejszym artykule odnoszą się wyłącznie do frankowiczów, którzy mają jednocześnie status konsumenta.
[2] Pilniejszego czytelnika odsyłam również do przepisów art. 17 ust. 1-2 rozporządzenia nr 1215/2012, które wskazują wpływ posiadania ,,filii, agencji lub innego oddziału” na ustalenie miejsca ,,zamieszkania” kontrahenta konsumenta.