autor: Paweł Kierski
Od wielu lat mówi się o konieczności wprowadzenia kompleksowych rozwiązań systemowych dotyczących kredytów denominowanych i indeksowanych do franka szwajcarskiego. Dotychczasowe inicjatywy w tym zakresie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Wobec narastających wyzwań w polskim wymiarze sprawiedliwości, związanych z lawinowym wzrostem spraw sądowych dotyczących kredytów frankowych, ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie ustawy mającej na celu usprawnienie postępowań oraz ujednolicenie praktyki orzeczniczej.
Nowe przepisy mają na celu nie tylko zwiększenie efektywności postępowań i odciążenie sądów, ale także zagwarantowanie obywatelom prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie, zgodnie z wymogami konstytucyjnymi. Dodatkowym argumentem za wprowadzeniem rozwiązań systemowych jest ugruntowane orzecznictwo w zakresie kredytów frankowych, zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim. Nowe przepisy mają również na celu wyeliminowanie regionalnych rozbieżności w orzecznictwie – obecnie sądy w różnych częściach kraju przyjmują odmienne podejście, m.in. w zakresie stosowania zabezpieczeń polegających na wstrzymaniu płatności rat kredytowych czy przeprowadzania rozpraw w trybie zdalnym.
Projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego jest obecnie na etapie opiniowania. Zgodnie z założeniami, jej wejście w życie planowane jest na II kwartał 2025 roku. W niniejszym artykule zostaną omówione najważniejsze proponowane zmiany.
Dla porządku wskażmy, że ustawa będzie miała zastosowanie do postępowań cywilnych dotyczących roszczeń wynikających z umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego, zawartych z konsumentami. Nie obejmie m.in. kredytów waloryzowanych do innych walut obcych, kredytów w złotych polskich (WIBOR + marża), ani spraw związanych z sankcją kredytu darmowego.
Jedną z ważniejszych zmian dla konsumenta, wynikającą z nowej ustawy, będzie wstrzymanie obowiązku spełniania świadczeń wynikających z umowy kredytu frankowego, już z chwilą doręczenia pozwu bankowi. Nie oznacza to jednak, że wcześniej takie rozwiązanie nie funkcjonowało w praktyce. Sądy w przeważającej większości udzielają zabezpieczenia roszczenia przez wstrzymanie obowiązku spełniania przez konsumenta świadczeń z umowy kredytowej. Jednak projektowane rozwiązanie będzie powodować, że takie zabezpieczenie każdy konsument otrzyma niejako automatycznie. Pojawiają się jednak głosy krytyczne wskazujące, że wyeliminowanie roli sądu przy podejmowaniu decyzji o wstrzymaniu spłaty rat wprowadza domniemanie, że roszczenie konsumenta jest uprawdopodobnione, bez zbadania tego aspektu przez sąd.
Negatywnym skutkiem takiego ,,automatyzmu” może być również ryzyko, związane z oddaleniem powództwa konsumenta w całości bądź w części. Jeśli takie rozstrzygnięcie uprawomocni się, konsument będzie zobowiązany do uregulowania zaległych rat, które na czas trwania postępowania zostały wstrzymane. Może to prowadzić do znacznego obciążenia finansowego, zwłaszcza w przypadku długotrwałych postępowań, w których suma nieuregulowanych zobowiązań może być wysoka.
Kolejną istotną zmianą jest rozszerzenie możliwości orzekania przez sąd na posiedzeniach niejawnych. Sąd pierwszej instancji będzie mógł rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym nawet wtedy, gdy strona złoży wniosek o wysłuchanie na rozprawie. W takim przypadku sąd będzie wydawać postanowienie zawierające zasadnicze powody uzasadniające rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym oraz wyznaczy stronom co najmniej dwutygodniowy termin na wymianę pism procesowych. Szerokie kompetencje w tym zakresie przewidziano dla sądów drugiej instancji, które będą mogły rozpoznawać apelacje na posiedzeniach niejawnych mimo złożenia przez stronę wniosku o przeprowadzenie rozprawy.
Planuje się umożliwienie przesłuchiwania stron na piśmie. Wyłączone zostaną również ograniczenia dotyczące przesłuchania świadków poza salą sądową w ramach posiedzenia zdalnego. Ważną zmianą w tym zakresie jest fakt, że świadek będzie mógł zostać przesłuchany w formie zdalnej mimo sprzeciwu strony. Zaznaczyć należy, że rozwiązania te będą miały charakter fakultatywny, a nie obligatoryjny.
Projekt zakłada również wyeliminowanie ograniczeń czasowych związanych z podnoszeniem zarzutu potrącenia. Oznacza to, że zarzut ten będzie mógł być zgłaszany aż do zamknięcia rozprawy przed sądem II instancji. Z tego względu ograniczenia wynikające z art. 203(1) §1 i §2 k.p.c. decyzją ustawodawcy zostaną wyłączone z zastosowania w tego rodzaju postępowaniach. Przedmiotowa zmiana ma daleko idące konsekwencje, ponieważ umożliwi bankom zgłaszanie zarzutu potrącenia nawet na etapie postępowania przed sądem II instancji. Może to wpływać na naliczanie odsetek ustawowych za opóźnienie oraz wbrew pozorom, prowadzić do wydłużenia postępowania zamiast jego przyspieszenia.
Dodatkowo zostaną rozszerzone kompetencje referendarzy sądowych, którzy będą mogli m.in. wydać postanowienie o umorzeniu postępowania w przypadku cofnięcia pozwu lub apelacji oraz postanowienie o skierowaniu strony do mediacji.
Ustawodawca proponuje wprowadzenie rozwiązania, zgodnie z którym wyrok sądu pierwszej instancji zasądzający świadczenie pieniężne na rzecz konsumenta stanie się wykonalny z chwilą jego ogłoszenia, a jeśli zostanie wydany na posiedzeniu niejawnym – z chwilą doręczenia go pozwanemu. Teoretycznie powyższa koncepcja może okazać się korzystna dla konsumenta, ponieważ umożliwia mu niezwłoczne egzekwowanie zasądzonego świadczenia. Być może wpłynie również na ograniczenie składania przez banki apelacji. Niemniej jednak należy podchodzić do tego rozwiązania z ostrożnością. Pewne komplikacje mogą pojawić się w sytuacji nieutrzymania przez sąd apelacyjny korzystnego dla konsumenta wyroku pierwszoinstancyjnego. Wówczas pojawi się konieczność zwrotu przez konsumenta środków otrzymanych (wyegzekwowanych) na podstawie wyroku sądu pierwszej instancji.
Proponuje się wprowadzenie całkowicie nowej regulacji, przyznającej pozwanemu bankowi możliwość dochodzenia roszczenia wzajemnego poprzez złożenie przez niego ,,wniosku” z żądaniem wzajemnego rozliczenia stron wynikającego z nieważności umowy i orzeczenia o ich różnicy poprzez jej zasądzenie.
Powyższe zagadnienie zostało poddane szerokiej analizie przez mec. Kierskiego w artykule „O jednym z proponowanych rozwiązań tzw. ustawy frankowej”, do którego lektury zachęcamy.
W tym miejscu jedynie wstępnie warto zaznaczyć, że omawiane rozwiązanie może nie przyczynić się do usprawnienia postępowań sądowych. Ustawa przewiduje bowiem możliwość zgłoszenia wniosku aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji, a za zgodą powoda – również przed sądem drugiej instancji. Niewykluczone, że banki będą składać takie wnioski tuż przed zamknięciem rozprawy, co w praktyce nie wpłynie na szybsze wydanie wyroku. Zwłaszcza, że sąd, zgodnie z obowiązującymi przepisami, ma obowiązek dokonania ustaleń i rozliczenia należności, uwzględniając także odsetki.
Pozostaje również kwestia rat uiszczanych w trakcie procesu. Mimo że ustawa przewiduje automatyzm w zakresie wstrzymania obowiązku zapłaty, w wielu toczących się już postępowaniach nie udzielono takiego zabezpieczenia. Wynika to m.in. z faktu, że niektórzy kredytobiorcy świadomie zdecydowali się nie występować z wnioskiem o zabezpieczenie. W takich sytuacjach wydaje się, że konieczne będzie rozszerzenie powództwa, co również wiąże się z dodatkowymi formalnymi czynnościami procesowymi.
Jak wynika z powyższego kluczowe zmiany obejmują w szczególności ,,automatyczne” wstrzymanie spłaty kredytu po doręczeniu pozwu, ,,wniosek” banku, który umożliwia dochodzenie roszczenia wzajemnego, szersze wykorzystanie posiedzeń niejawnych czy wzmocnienie roli mediacji. Projekt przewiduje krótkie vacatio legis wynoszące 14 dni od ogłoszenia. Istotnym elementem regulacji jest również jej zastosowanie do spraw już wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy. Cieszy fakt, że tego rodzaju sprawy doczekały się systemowego rozwiązania – lepiej późno niż wcale. Niemniej jednak dopiero czas pokaże, w jakim ostatecznym kształcie przepisy zostaną uchwalone oraz jaki wpływ będą miały na sytuację frankowiczów.