Ziemski Biznes

SN krytycznie o projekcie tzw. „ustawy odległościowej”

Autor: Marta Bokiej
Proces inwestycyjny 18.04.2016
Udostępnij na Drukuj

Pomimo licznych sprzeciwów środowiska samorządowego oraz przedstawicieli stowarzyszeń związanych z energią odnawialną, w Sejmie dobiegają końca prace nad projektem ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (druk nr 315). Głos w dyskusji zabrał również Sąd Najwyższy.

Do Kancelarii Sejmu wpłynęła opinia sporządzona przez Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego zawierająca stanowisko dotyczące projektu ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (dalej: ustawa odległościowa). Zdaniem Sądu Najwyższego inicjatywę uregulowania problematyki inwestycji dotyczących elektrowni wiatrowych należy ocenić pozytywnie, jednak niektóre zapisy projektowanej ustawy budzą wątpliwości.

W swojej opinii Sąd Najwyższy zaznaczył, że wskazanie lokalizacji elektrowni wiatrowych poprzez określenie ich minimalnej odległości od budynków mieszkalnych „stanowi metodę i jednoznaczną”, jednak należałoby się zastanowić czy bardziej celowe nie byłoby zastąpienie ww. kryterium odległości wymaganiem zapewnienia – indywidualnie dla każdej inwestycji – spełnienia określonych parametrów związanych z bezpieczeństwem oraz natężeniem czynników szkodliwych i uciążliwych dla zabudowy mieszkaniowej, tj. hałas, oświetlenie.

Sąd Najwyższy podkreśla korzyści, które wynikają z rozwoju energetyki wiatrowej, przede wszystkim gospodarcze. Niemniej, w jego ocenie zwiększenie wymagań stawianych inwestorom będzie wywoływać – obok tych pozytywnych skutków – także negatywne konsekwencje.

Zastrzeżenia budzi przede wszystkim krótki, dwuletni okres obowiązywania decyzji zezwalającej na eksploatację elektrowni wiatrowej (później decyzja wygasa). Po upływie 18 miesięcy inwestor może złożyć wniosek o jej przedłużenie. Z projektowanych przepisów nie wynika natomiast, by samo złożenie wniosku wstrzymywało wygaśnięcie ww. decyzji. Można sobie wyobrazić sytuację, w której postępowanie w przedmiocie przedłużenia decyzji się przedłuży, a w tym czasie pierwotna decyzja utraci moc. Inwestor bez swojej winy, pomimo braku przeciwwskazań technicznych, nie będzie w stanie eksploatować elektrowni. Sąd Najwyższy zauważa ww. zagrożenie i proponuje, aby decyzje dotyczące eksploatacji elektrowni były wydawane na czas nieoznaczony z wprowadzeniem obowiązku przeprowadzania okresowych przeglądów technicznych elektrowni.

Wątpliwości Sądu Najwyższego budzą także, zaproponowane w art. 17 projektu, przepisy karne. Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim kryminalizacji zachowania, którego bezpośrednie skutki nie wydają się społecznie szkodliwe w stopniu zasługującym na sankcję karną.

Dyskusyjna jest także regulacja dotycząca postępowań w przedmiocie pozwoleń na budowę elektrowni opartych na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, które zostały wszczęte i niezakończone przed wejściem w życie projektowanej ustawy. W przypadku, gdy spełnione są kryteria dotyczące odległości, przewidziano kontynuowanie postępowania nie dłużej niż przez rok od wejścia w życie ustawy. Jeżeli projekt nie spełnia wymogów odległości postępowania mają być umarzane.

Wreszcie SN wyraził zaniepokojenie dotyczące stosunkowo krótkiego terminu vacatio legis, który w przypadku projektowanej ustawy wynosi 14 dni.

Z powyższymi uwagami Sądu Najwyższego nie sposób się nie zgodzić. Proces inwestycyjny polegający na budowie elektrowni wiatrowej jest długotrwały, wymaga szczegółowego zaplanowania poszczególnych „kroków” oraz konkretnych nakładów finansowych (w tym nierzadko wcześniejszego pozyskania kapitału i praw do nieruchomości). W konsekwencji czas wejścia w życie projektowanej ustawy i jej przepisy przejściowe powinny uwzględniać specyfikę inwestycji oraz ekonomicznie i prawnie uwarunkowany czas trwania całego procesu inwestycyjnego. Przyjęcie ww. ustawy w zaproponowanym kształcie może niejednokrotnie doprowadzić do sytuacji, w której dojdzie do przerwania rozpoczętego kilka lat wcześniej procesu inwestycyjnego bez osiągnięcia zamierzonego celu. Z punktu inwestora może mieć to daleko idące skutki, w tym przede wszystkim ekonomiczne.

Tempo prac nad projektowaną ustawą pozwala przewidywać, że może ona zostać uchwalona nawet w połowie kwietnia br.


Sprawdź, co możemy
dla Ciebie zrobić

Obsługujemy biznes.
Precyzyjnie.

Proces inwestycyjny Proces inwestycyjny

Oferta skierowana do inwestorów, deweloperów oraz przedsiębiorców planujących lub realizujących inwestycje wymagające uzyskania decyzji administracyjnych i pozwoleń budowlanych.

Dowiedz się więcej >>