Ziemski Biznes

Sąd Najwyższy o granicach dopuszczalności immisji (sygn. I CSK 262/25)

Autor: Dariusz Wegner (konsultant / radca prawny)
Spory sądowe 28.07.2025
Udostępnij na Drukuj

Postanowieniem z dnia 28 maja 2025 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I CSK 262/25, Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej przez właściciela gospodarstwa rolnego spod Łodzi w kontrowersyjnej sprawie z powództwa jego sąsiadów o zasądzenie zadośćuczynienia oraz zakazanie nadmiernych immisji. W poprzednim artykule (tutaj) omawialiśmy już tezy rozstrzygnięcia Sądu II instancji – w niniejszym przyjrzymy się argumentacji prawnej przedstawionej przez SN i płynącym z niej wnioskom.

Argumenty skarżącego

Zaskarżając wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi w całości, skarżący oparł swą skargę kasacyjną zarówno na zarzutach naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. Zarzuty materialne ogniskowały się wokół błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 144 Kodeksu cywilnego. Skarżący wniósł o przyjęcie jego skargi kasacyjnej do rozpoznania, argumentując to występowaniem w sprawie istotnego zagadnienia prawnego, a ponadto oczywistą zasadność skargi.

W ocenie skarżącego należało przede wszystkim zadać sobie pytanie o możliwość zastosowania art. 144 KC, w sytuacji, gdy pozwany rolnik prowadzi działalność rolniczą na terenach wiejskich, na podstawie prawomocnych decyzji administracyjnych zezwalających na budowę (rozbudowę) obiektów, zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego oraz o potwierdzonej niewielkiej skali uciążliwości.

W ocenie skarżącego, coraz częstsza sytuacja zmiany charakteru stosunków miejscowych, mogąca prowadzić do konfliktów z właścicielami nieruchomości, którzy chcą w dalszym ciągu prowadzić oraz rozwijać swą działalność rolniczą, korzystając z własnej nieruchomości zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem i obowiązującym prawem, uzyskawszy wszelkie decyzje i pozwolenia na takie korzystanie, powoduje konieczność rozstrzygnięcia przez SN w jaki sposób powinna być wykładana i stosowana norma art. 144 KC. W konsekwencji skarżący postawił także pytanie, czy w takiej sytuacji norma art. 144 KC powinna być uzasadnieniem dla negatywnej oceny działalności, z powołaniem się na czynniki zewnętrzne i niezależne od woli właściciela nieruchomości, a zależne właśnie od zmian w zakresie nieruchomości sąsiednich.

Argumentem dla oczywistej zasadności skargi miał być fakt tego, że sądy obu instancji opierając się na opinii biegłego z zakresu ochrony środowiska, błędnie, w efekcie, zastosowały art. 144 KC i art. 24 § 1 zd. 1 KC, co spowodowało wydanie orzeczenia nie odpowiadającego prawu. Skarżący wskazał, że skoro, według opinii biegłego, kwalifikacja uciążliwości czy dokuczliwości oddziaływania nieruchomości jest nieznaczna, względnie co najwyżej przeciętna, oczywiście niemożliwym jest przyjęcie za podstawę uwzględnienia powództwa normy, zgodnie z którą właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę.

Nawet legalność działalności nie wyklucza odpowiedzialności za nadmierne immisje

Sąd nie podzielił argumentów strony skarżącej, nie znajdując w sprawie istotnego zagadnienia prawnego, czy oczywistej zasadności skargi, w związku z czym odmówił przyjęcia jej do rozpoznania.

Odnosząc się do najbardziej istotnej w przedstawionej sprawie kwestii – wykładni i zastosowania art. 144 KC – SN w pierwszej kolejności zwrócił uwagę, że do ustalenia, czy w rozumieniu tego przepisu dochodzi do przekroczenia przeciętnej miary, niezbędna jest ocena, czy działanie lub zaniechanie zakłóca korzystanie z nieruchomości ponad przeciętną miarę, wynikającą nie tylko ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości, ale także ze stosunków miejscowych.

W swej argumentacji SN powołał się na ugruntowane już orzecznictwo dotyczące pojęć „stosunków miejscowych” oraz „przeciętnej miary”. W zakresie pierwszego SN wskazał, iż pojęcie to odnosi się do miejsca, jak i czasu, w związku z czym ocena zakłócenia przy uwzględnieniu tego pojęcia powinna zapewnić powiązanie jej z konkretną, w danym miejscu i czasie, rzeczywistością, i powinna zagwarantować, że nie będzie ona miała charakteru abstrakcyjnego, oderwanego od realiów. Podobnie, ocena „przeciętnej miary”, w rozumieniu art. 144 KC również musi być dokonana na podstawie obiektywnych warunków panujących w środowisku osób zamieszkujących na danym terenie.

Odnosząc się wreszcie do podnoszonego przez skarżącego argumentu dysponowania przez siebie zezwoleniami organów administracyjnych na prowadzenie wykonanej działalności, SN stwierdził, że nie pozbawia to właściciela nieruchomości sąsiedniej możliwości dochodzenia roszczenia, opartego na art. 144 KC. SN zwrócił uwagę na autonomiczny charakter tego przepisu i konieczność oceny miary dopuszczalnych zakłóceń korzystania z nieruchomości sąsiednich, przy uwzględnieniu kryteriów w postaci społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości oraz panujących stosunków miejscowych, co nie wyklucza uwzględniania norm o charakterze administracyjnym.

W związku z powyższym, SN nie dopatrzył się istnienia zagadnienia nowego, dotychczas nierozpatrywanego w judykaturze, które zarazem miałoby znaczenie dla rozpoznania wniesionej skargi kasacyjnej oraz innych podobnych spraw.

Finalnie, według SN, lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w kontekście przesłanek z art. 144 KC w postaci „przeciętnej miary” i „stosunków miejscowych”, tak w zakresie podstawy faktycznej, jak i prawnej rozstrzygnięcia nie pozwoliła na podzielenie tezy skarżącego, że jego skarga kasacyjna jest oczywiście zasadna, w przedstawionym wyżej rozumieniu przesłanki przyjęcia jej do rozpoznania.

Podsumowanie

Rozstrzygniecie omawianej sprawy pokazuje, że prowadzenie działalności (nie tylko rolniczej) w sposób legalny, zgodny z decyzjami administracyjnymi i miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nie wyklucza możliwości stwierdzenia przez sąd odpowiedzialności cywilnej za wygenerowane przez tę działalność immisje. Sąsiedzi będą musieli tylko wykazać, że takie immisje przekraczają przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Omawiane rozstrzygnięcie SN pozostawia niewątpliwie pewien niedosyt, bowiem skąpo porusza temat szerszego zjawiska w postaci zmiany warunków miejscowych i pytania o to, kto ma się dostosować do nowej rzeczywistości. Czas pokaże czy dla rolników (ale też i przedsiębiorców prowadzących działalność wiążącą się występowaniem immisji) będzie to swoiste otwarcie „puszki Pandory” z pozwami od właścicieli nieruchomości sąsiednich.

Dariusz Wegner
Dariusz Wegner
konsultant / radca prawny
Skontaktuj się >>

Sprawdź, co możemy
dla Ciebie zrobić

Obsługujemy biznes.
Precyzyjnie.

Spory sądowe Spory sądowe

Usługi skierowane do przedsiębiorców i jednostek samorządu terytorialnego pozostających w sporach z kontrahentami lub instytucjami publicznymi.

Dowiedz się więcej >>