Ziemski Biznes

Zasiedzenie służebności przesyłu przed 2008 r. – problem, którego nie rozstrzygnął Sąd Najwyższy

Autor: Karolina Piekarska-Tonak (konsultant / radca prawny)
Spory sądowe 12.02.2026
Udostępnij na Drukuj

Przez blisko dwie dekady w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominował pogląd dopuszczający możliwość nabycia, jeszcze przed wejściem w życie art. 305¹–305⁴ k.c., służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Pogląd ten miał charakter konsekwentnie rozwijanej koncepcji judykatury, która próbowała odpowiedzieć na praktyczne problemy wynikające z masowej lokalizacji urządzeń przesyłowych na cudzych nieruchomościach w okresie, gdy brak było szczegółowej regulacji ustawowej.

Orzecznicza rekonstrukcja nieistniejącej instytucji?

Geneza ww. poglądu sięga m.in. uchwały z 17 stycznia 2003 r. sygn. akt: III CZP 79/02, w której Sąd Najwyższy zaakceptował możliwość ustanowienia służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Konstrukcja ta była następnie stopniowo doprecyzowywana i utrwalana w kolejnych rozstrzygnięciach, w szczególności w uchwale z 7 października 2008 r. sygn. akt: III CZP 89/08 oraz w uchwale z 22 maja 2013 r. sygn. akt: III CZP 18/13, w której Sąd Najwyższy dopuścił możliwość doliczania do biegu zasiedzenia okresu posiadania sprzed 3 sierpnia 2008 r.

W ramach tej linii orzeczniczej przyjmowano, że nowelizacja Kodeksu cywilnego z 2008 r. nie stworzyła całkowicie nowej instytucji prawnej, lecz raczej usystematyzowała i normatywnie potwierdziła rozwiązania wcześniej wypracowane w judykaturze. Podkreślano funkcjonalne podobieństwo służebności gruntowej „o treści odpowiadającej służebności przesyłu” do nowo uregulowanego prawa oraz potrzebę zapewnienia stabilności obrotu prawnego. Argumentowano, że wieloletnie, jawne i niezakłócone korzystanie z cudzych nieruchomości przez przedsiębiorców przesyłowych uzasadniało zastosowanie instytucji zasiedzenia jako instrumentu porządkującego istniejący stan faktyczny i prawny, a jednocześnie chroniącego interesy przedsiębiorców, którzy często przez dziesięciolecia eksploatowali infrastrukturę w oparciu o ówczesne realia ustrojowe i gospodarcze.

Kwestionowanie dotychczasowej możliwości zasiedzenia przed 2008 r.

Na tle tej długo dominującej wykładni zaczęły się pojawiać orzeczenia podważające tak przyjętą konstrukcję. W nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego coraz wyraźniej akcentowano, że przed 3 sierpnia 2008 r. służebność przesyłu nie istniała w systemie prawa jako wyodrębnione ograniczone prawo rzeczowe, a jej rekonstruowanie w drodze wykładni przepisów o służebnościach gruntowych rodzi poważne wątpliwości systemowe.

Zwracano uwagę, że konstrukcja służebności gruntowej zakłada istnienie nieruchomości władnącej, a odstępstwo od tej zasady, choć zaakceptowane w orzecznictwie, nie znajdowało jednoznacznego oparcia w przepisach ustawy. W tym kontekście podnoszono argument naruszenia zasady numerus clausus praw rzeczowych, zgodnie z którą katalog tych praw oraz ich treść powinny wynikać wprost z ustawy, a nie z wykładni ,,sądowej”.

Szczególnie wyraźnie stanowisko to zostało wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z 24 lutego 2023 r. (sygn. akt: III CZP 108/22). Sąd Najwyższy wskazał w nim, że przed nowelizacją Kodeksu cywilnego nie mógł rozpocząć się bieg zasiedzenia prawa ,,odpowiadającego” treściowo służebności przesyłu, skoro prawo to nie funkcjonowało w porządku prawnym jako samodzielna instytucja. Podkreślono również, że przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do obejścia zakazu retroaktywności oraz do istotnego osłabienia konstytucyjnych gwarancji ochrony prawa własności.

W orzeczeniu tym zwrócono także uwagę na aspekt praktyczny. Właściciele nieruchomości przed 2008 r. nie dysponowali realnymi instrumentami prawnymi pozwalającymi na skuteczne przerwanie biegu zasiedzenia, w szczególności poprzez żądanie ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem. W konsekwencji instytucja zasiedzenia traciła swój klasyczny charakter sankcji za bierność właściciela, stając się narzędziem trwałego i nieodpłatnego ograniczenia prawa własności.

Uchwała, której zabrakło

Rozbieżności w tym zakresie miał rozstrzygnąć Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną wniesioną przez spółkę (sygn. akt III CZP 9/25). Sprawa ta została następnie skierowana do rozpoznania w składzie siedmiu sędziów, co samo w sobie świadczyło o wadze zagadnienia oraz potrzebie jego systemowego rozstrzygnięcia.

Istota pytania prawnego sprowadzała się do rozstrzygnięcia, czy przed wejściem w życie art. 305¹–305⁴ k.c. możliwe było nabycie przez zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, a jeżeli tak, jakie konsekwencje należałoby z tego wywodzić dla ochrony prawa własności. Była szansa na to, aby siódemkowa uchwała Sądu Najwyższego jednoznacznie uporządkowała dotychczasową linię orzeczniczą.

Do merytorycznego rozstrzygnięcia jednak nie doszło. Postępowanie przed Sądem Najwyższym zostało umorzone wobec cofnięcia skargi kasacyjnej. W konsekwencji Sąd Najwyższy nie wypowiedział się co do meritum zagadnienia prawnego, a zasygnalizowane wyżej rozbieżności pozostały nierozstrzygnięte.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego i jego znaczenie

Istotnym elementem tej dyskusji stał się wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2024 r. w sprawie o sygn. akt: P 10/16. Trybunał dokonał w nim oceny konstytucyjnej wykładni art. 292 k.c. w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c., przyjmowanej w orzecznictwie sądowym w odniesieniu do zasiedzenia służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy te, rozumiane w ten sposób, iż umożliwiały przed wejściem w życie art. 305¹–305⁴ k.c. nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, w drodze zasiedzenia, służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

W uzasadnieniu wyroku Trybunał wskazał, że taka wykładnia prowadziła do nadmiernego i nieproporcjonalnego ograniczenia prawa własności, bez wyraźnej podstawy ustawowej. Podkreślono, że ograniczenie to miało charakter trwały i nieodpłatny, a jednocześnie nie było wynikiem świadomej decyzji ustawodawcy, lecz efektu wykładni sądowej kształtującej treść prawa rzeczowego.

Trybunał zwrócił również uwagę na naruszenie zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Właściciele nieruchomości przez wiele lat nie mogli racjonalnie przewidywać, że tolerowanie istnienia urządzeń przesyłowych na ich gruncie doprowadzi do definitywnej utraty części uprawnień właścicielskich. W ocenie Trybunału taki stan rzeczy pozostawał w sprzeczności z konstytucyjnym standardem ochrony własności oraz zasadą demokratycznego państwa prawnego. Trybunał zwrócił uwagę, że właściciele nieruchomości przez wiele lat nie mieli świadomości ani realnej możliwości przeciwdziałania powstaniu trwałego obciążenia ich prawa własności.

Konsekwencje braku jednoznacznego stanowiska Sądu Najwyższego

Ciężar rozstrzygania sporów dotyczących zasiedzenia służebności przesyłu sprzed 3 sierpnia 2008 r. spoczywa w dalszym ciągu na sądach powszechnych. To one będą zobowiązane do wyważenia argumentów wynikających z jednej strony z utrwalonej, wieloletniej linii orzeczniczej, a z drugiej z nowszych rozstrzygnięć prezentujących stanowisko odmienne oraz z kwestii konstytucyjnych podniesionych przez Trybunał Konstytucyjny. W konsekwencji w sprawach opartych na zbliżonych stanach faktycznych mogą zapadać rozbieżne rozstrzygnięcia.


Sprawdź, co możemy
dla Ciebie zrobić

Obsługujemy biznes.
Precyzyjnie.

Spory sądowe Spory sądowe

Usługi skierowane do przedsiębiorców i jednostek samorządu terytorialnego pozostających w sporach z kontrahentami lub instytucjami publicznymi.

Dowiedz się więcej >>